Unosząc się nad ziemią
Brigitte L. z Louisville, Kentucky, USA

„Jestem kapitanem w dużych liniach lotniczych i co tydzień pilotuję Boeingi 757 i 767 po całym świecie. Gdy tylko wchodzę do swojego pokoju, uruchamiam komputer Dell 700M i włączam Skype.
Mam w uchu takie malutkie ustrojstwo mikrofonowe, podobne do tych używanych z komórkami i jest ono zawsze włączone. To tak na wypadek, gdyby ktoś zadzwonił lub gdybym ja musiała zadzwonić.
Gdy mam przerwę, mam masę czasu na pogadanie ze znajomymi i rodziną. To świetna okazja na telefon do tych, do których nigdy nie mam czasu zadzwonić.
Podróżując przez Azję, Bliski Wschód, Australię lub Europę, używam SkypeIn do przekazywania rozmów z komórki do mojego Della, a za pomocą SkypeOut sprawdzam wiadomości z komórki, umawiam lub odwołuję spotkania i sprawdzam wszystko, co wymaga sprawdzenia.
Regularnie dzwonię przez Skype do taty, ponieważ jest już na emeryturze i cały dzień spędza przy komputerze, oglądając filmy i rozmawiając z przyjaciółmi porozrzucanymi po świecie. Wielu ze znanych mi pilotów używa Skype w ten sam sposób.
Wchodząc do hotelu w Osace można zobaczyć dziesiątki pilotów siedzących na kanapkach w hotelowym lobby, gdzie Wi-Fi jest darmo. Siedzimy tam godzinami ze słuchawkami oraz mikrofonami i gadamy, śmiejemy się, szepczemy.
Właśnie wczoraj zainstalowałam Skype na komputerze innego pilota i pokazałam wszystkim zebranym w pokoju, jak to działa. Nawet nauczyłam ich recytować: „Skype Me”!
Nie uwierzą, jaki Skype jest wspaniały, dopóki sami nie wypróbują. Zawsze mówią: „Słychać cię, jakbyś była tuż obok!”
